Obrona / instytucje / na świecie / Polityka

Sudan: Broń UE podsyca zbrodnie wojenne

6 min odczyt Komentarze
Sudan: Broń UE podsyca zbrodnie wojenne

Ambasador Sudanu przy Unii Europejskiej ostrzegł w listopadzie, że broń wyprodukowana w Europie trafia na pola bitew w tym afrykańskim kraju i podsyca okrucieństwa trwającej od dwóch lat wojny domowej. Abdelbagi Kabeir wezwał kraje UE do zaprzestania sprzedaży broni Zjednoczonym Emiratom Arabskim, które na początku tego roku były przedmiotem dochodzenia komisji ONZ w związku z zarzutami wspierania przez nie znanej milicji rebelianckiej w konflikcie.

Wojna w Sudanie i odkrycie bułgarskich muszli

Sudan został spustoszony przez wojnę pomiędzy Sudańskimi Siłami Zbrojnymi (SAF) rządu w Chartumie a Siłami Szybkiego Wsparcia (RSF), grupą paramilitarną oskarżaną przez organizacje praw człowieka i ekspertów ONZ o masakry etniczne, masowe przesiedlenia i systematyczną przemoc seksualną.

ONZ określiła ten kryzys humanitarny jako jeden z największych na świecie. Od 2023 r. zginęło dziesiątki tysięcy osób, a szacuje się, że 25 milionów ludzi cierpi z powodu skrajnego głodu.

„UE musi rozważyć równowagę moralną i bilans handlowy” – powiedział Kabeir, reprezentujący uznany przez społeczność międzynarodową rząd Sudanu w Chartumie. Udzielił obszernego wywiadu dla Politico, w którym skrytykował powiązania bloku z ZEA.

Eksperci ONZ badają rolę ZEA w dostarczaniu broni RSF – zarzuty te są odrzucane przez Abu Zabi. Obszerne śledztwo France24 przeprowadzone w kwietniu tego roku wykazało, że amunicja produkowana w Bułgarii („członku UE z prężnie rozwijającym się przemysłem zbrojeniowym”, zauważa Politico) pochodziła ze sprzedaży do ZEA i trafiała w ręce bojowników paramilitarnych w Sudanie, pomimo długotrwałego embarga UE na broń dla tego afrykańskiego kraju.

Kabeir powiedział, że UE jest „zobowiązana do przestrzegania własnych wartości”, aby zapewnić, że jej broń nie będzie reeksportowana do stref objętych działaniami wojennymi, takich jak Sudan. „Ta broń nie była przeznaczona do użytku przez państwa trzecie” – powiedział, dodając, że zarzuty stawiają blok w „bardzo niekomfortowej sytuacji”.

Bułgaria potwierdziła śledczym ONZ, że w 2019 roku eksportowała pociski moździerzowe do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale oświadczyła, że ​​nie zezwoliła na reeksport do Sudanu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Sofii nie odpowiedziało na prośbę brukselskiego dziennika o komentarz.

Rola Zjednoczonych Emiratów Arabskich

W zeszłym miesiącu rząd brytyjski potwierdził również, że w Sudanie znaleziono sprzęt wojskowy produkcji brytyjskiej, a w listopadzie ubiegłego roku organizacja Amnesty International poinformowała o domniemanych przypadkach używania przez bojowników RSF pojazdów opancerzonych produkcji ZEA, wyposażonych w francuski sprzęt wojskowy.

W odpowiedzi na raport Amnesty, francuska firma zbrojeniowa Lacroix, która wyprodukowała systemy we współpracy z KNDS France, oświadczyła, że ​​„potwierdza, że ​​dostarczyła systemy samoobrony GALIX siłom zbrojnym Zjednoczonych Emiratów Arabskich”. Firma dodała, że ​​zrobiła to „ściśle przestrzegając licencji eksportowych” i powiązanych z nimi certyfikatów zakazu reeksportu.

Według rządowego raportu opublikowanego na początku tego roku, Zjednoczone Emiraty Arabskie zamówiły we Francji broń o wartości ponad 21 miliardów euro w latach 2015–2024, co czyni je jednym z największych nabywców francuskiej broni.

Przedstawiciel rządu ZEA oświadczył, że Abu Zabi „kategorycznie odrzuca wszelkie oskarżenia o udzielanie jakiejkolwiek formy wsparcia którejkolwiek ze stron konfliktu od początku wojny domowej”, dodając, że „potępia okrucieństwa” popełnione przez obie strony konfliktu.

„Nie ma żadnych niezbitych dowodów na to, że ZEA udzieliły RSF jakiegokolwiek wsparcia lub były w jakikolwiek sposób zaangażowane w konflikt” – powiedział urzędnik. Podkreślił, że „ZEA wdraża kompleksowy i rygorystyczny system kontroli eksportu zgodnie z obowiązującymi zobowiązaniami wynikającymi z prawa międzynarodowego, w tym kontroli zbrojeń”.

Ciepłe więzi UE-ZEA

Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa odwiedził Abu Zabi pod koniec października, nazywając Zjednoczone Emiraty Arabskie „ważnym i wiarygodnym partnerem dla UE: dla dobrobytu, stabilności i bezpieczeństwa naszych regionów i nie tylko”. Komisarz UE ds. Morza Śródziemnego, Dubravka Šuica, również odwiedzi państwa Zatoki Perskiej, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie, w przyszłym miesiącu, poinformowało Politico anonimowe źródło w UE.

Kabeir powiedział, że UE powinna wykorzystać swoje wpływy dyplomatyczne i nadchodzącą wizytę, aby wywrzeć presję na urzędników ZEA, „aby zaprzestali wysyłania broni do RSF”.

„To, co dzieje się w Afryce Subsaharyjskiej, odbija się na Morzu Śródziemnym” – ostrzegł, dodając, że niestabilność w Sudanie rozprzestrzeni się na resztę regionu i wywoła fale migracji.

Rzecznik UE ds. zagranicznych Anwar El-Announi powiedział, że wspólne stanowisko UE w sprawie eksportu broni „ustanawia obowiązek odmowy eksportu, jeśli mógłby on przyczynić się do naruszeń praw człowieka, niestabilności wewnętrznej lub konfliktu zbrojnego” i że obowiązkiem państw członkowskich jest jego przestrzeganie. „Wszystkie państwa trzecie, w szczególności państwa regionu, które dostarczają broń i sprzęt stronom konfliktu, muszą natychmiast zaprzestać udzielania wsparcia” – powiedział, dodając, że „muszą powstrzymać się od podsycania i tak już napiętej sytuacji”.

UE zamierza wykorzystać „swoje środki i instrumenty dyplomatyczne, w tym środki ograniczające, w celu znalezienia pokojowego rozwiązania konfliktu” – dodał El-Announi.

Sudan domaga się zniesienia sankcji UE wobec swoich sił zbrojnych

W 2023 roku UE nałożyła ukierunkowane sankcje na osoby piastujące wysokie stanowiska i firmy powiązane z RSF i SAF, zamrażając aktywa obu walczących stron i potwierdzając embargo na broń dla Sudanu, obowiązujące od ponad 30 lat. We wrześniu sankcje przedłużono o kolejny rok.

Kabeir powiedział, że UE powinna znieść sankcje nałożone na Sudańskie Siły Zbrojne (SAF) „tak szybko, jak to możliwe”, argumentując, że środki te sparaliżowały sudańską gospodarkę i że ich zniesienie „utoruje drogę do bardziej konstruktywnej współpracy z UE”.

Dodał, że UE udzieliła pewnej pomocy humanitarnej, ale jej kwota nie była zgodna z zobowiązaniami i „z pewnością nie zaspokajała potrzeb ludności”. Unia przeznaczyła na ten cel ponad 273 mln euro w 2025 roku.

„Zniszczenie narodu”

Zarówno SAF, jak i RSF zostały oskarżone przez ONZ i organizacje obrońców praw człowieka o poważne naruszenia, w tym masowe zabójstwa cywilów, tortury i przemoc seksualną.

Bojownicy RSF zostali oskarżeni o masakrę członków grupy etnicznej Masalit w Darfurze w zeszłym roku, zabijając tysiące osób i zmuszając dziesiątki tysięcy do ucieczki. Tymczasem SAF oskarżono o zabijanie cywilów w gęsto zaludnionych obszarach miejskich poprzez naloty.

„Ale oczywiście, kiedy jest się na linii frontu, błędy są nieuniknione” – argumentował ambasador Sudanu przy UE. „Możliwe, że nalot na bazę wojskową może spowodować śmierć cywilów w wyniku niecelnego strzału. To się zdarza. To naturalne, gdy toczy się wojna”.

Przedstawiciel rządu Zjednoczonych Emiratów Arabskich powiedział, że Abu Zabi „wyraża zaniepokojenie brutalnymi atakami na ludność cywilną przez siły RSF w El Fasher”, a także „trwającymi ofensywami sudańskich sił zbrojnych, które… spowodowały niewyobrażalne cierpienie ludności cywilnej, która już teraz jest na skraju załamania”. Kabeir argumentował jednak, że naruszenia ze strony armii sudańskiej były odosobnionymi „incydentami”, a nie schematem „umyślnego atakowania ludności cywilnej” – co, jak powiedział, RSF robiło przy wsparciu Zjednoczonych Emiratów Arabskich. „To kampania mająca na celu zniszczenie narodu. Zniszczenie kraju” – powiedział ambasador Sudanu przy UE.

Zdjęcie ilustracyjne autorstwa Pixabay: https://www.pexels.com/photo/black-smoke-coming-from-fire-417070/