Bułgaria nie popiera nałożenia sankcji na patriarchę rosyjskiego Cyryla – powiedziała dziennikarzom minister spraw zagranicznych Welisława Pietrowa przed posiedzeniem Komitetu Polityki Zagranicznej. Według niej, sankcje te miałyby charakter symboliczny i nie przyniosłyby żadnych efektów.
„Stanowisko Bułgarii jest jasne – popieramy sankcje wobec Rosji, które mają skutek ekonomiczny, nie szkodzą państwom członkowskim bardziej niż państwu prowadzącemu wojnę, i te, które nie mają charakteru symbolicznego, lecz ekonomiczny” – powiedziała.
„W nowym pakiecie sankcji jest szereg elementów, których nie popieramy. Z jednej strony dotyczą one linii energetycznej, aby zapewnić stabilność energetyczną kraju. Z drugiej strony, sankcje związane z patriarchą rosyjskim Cyrylem, które należą do kategorii sankcji symbolicznych, mogących przynieść odwrotny skutek” – wskazał minister.
Według niej nałożenie sankcji na głowę Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego mogłoby wywołać antyeuropejską propagandę, nawołującą do ingerencji Europy w sprawy Kościoła.
Sankcje mają wywołać skutki ekonomiczne, tak aby doprowadzić do sytuacji, w której dalsza wojna nie będzie dobrym rozwiązaniem i umożliwić rozpoczęcie negocjacji – przypomniał minister spraw zagranicznych.
„Nie sądzę, aby ograniczenie aktywów finansowych rosyjskiego patriarchy w niektórych bankach powstrzymało jego działalność, niezależnie od jej rodzaju” – podkreśliła Welisława Pietrowa.
Illustrative photo: pexels-oleg-moz-2161026297-37164998
